O czym jest film „Dolina Bogów”?

O czym jest film „Dolina Bogów”?

Film inny niż wszystkie – wielowątkowy, pełen symboliki, ale i ciekawy w warstwie artystycznej – tak można określić „Dolinę Bogów” w reżyserii Lecha Majewskiego, który można już zobaczyć w legalnej telewizji internetowej.

Trzy wątki w jednym filmie

Jednym z najważniejszych motywów w „Dolinie Bogów” jest historia mieszkańców pewnej doliny w Ameryce Północnej, gdzie żyją członkowie plemienia Navajo. Urzeczony nimi reżyser, Lech Majewski, uczynił ich jednymi z głównych bohaterów swojego filmu. Zamieszkiwane przez nich ziemie stają się obiektem zainteresowania wielkiej korporacji, kierowanej przez ekscentrycznego milionera, Wesa Taurosa – w roli tej można zobaczyć niezrównanego Johna Malkovicha, który znakomicie ją wykreował. Tauros jest szefem firmy, która chce poszukiwać i wydobywać uran w „Dolinie Bogów”.

Sam miliarder żyje w monumentalnym pałacu, z dala od społeczeństwa i przeżywa własną tragedię – śmierć najbliższych. Jest też dziennikarz, copywriter – John, który po rozstaniu z żoną, z którą nijak już nie udaje mu się porozumieć, przeżywa kryzys egzystencjalny. W roli Johna wystąpił Josh Hartnett. Poszukuje on zajęcia i wyznacza sobie cel. Udaje się na pustynię, by napisać książkę o Wesie Taurosie.

Symbolika filmu

Można powiedzieć, że film „Dolina Bogów” jest wręcz naszpikowany różnego rodzaju symbolami. Perspektywa, z jakiej filmowany jest John i jego żona – zza szyby czy szkła, obrazuje to, jak wiele już ich dzieli i że nijak nie będą w stanie się porozumieć. Pełen magii świat Indian, ich przywiązanie do swojej ziemi i tradycji skontrastowany został ze skomercjalizowanym, współczesnym światem, w którym brakuje jakiejkolwiek świętości. Wielkie miasto, jakie przedstawił Majewski, wygląda surrealistycznie – jest nowoczesne, wręcz sterylnie czyste i wysoce funkcjonalne, ale czy łączy żyjących w nim ludzi? Niekoniecznie.

Ciekawe motywy z filmu „Dolina Bogów”

Ci, którzy mieli już okazję poznać twórczość reżysera Lecha Majewskiego, chociażby w filmie „Onirica” z 2013 roku, na pewno nie będą zbyt zdziwieni czy zszokowani pewnymi scenami z „Doliny Bogów”. Innych może zaskoczyć widok procesu mumifikacji na ekranie, czy zapładniania skał rodzących prawdziwego mściciela, który ma uratować przed zagładą ze strony wielkiego koncernu tytułową „Dolinę Bogów”. Co takiego w ten sposób chciał widzom zaprezentować Lech Majewski? Sięgnął on do wątków zaczerpniętych z kultury północnoamerykańskich Indian, rdzennych mieszkańców tego kontynentu. Produkcja ta zaskakuje w wielu momentach i jest na pewno godna uwagi.